Ostatnie dni były mocno zakręcone wokół zieleni, ziół i kwiatków. Deszcz lunął kilkakrotnie, a wszystkie stokrotki wychyliły główki. Skoro trawa pod jabłonkami idzie do skoszenia, z papierową torebką, odganiając komarzyce zanurzyłam się w wysokiej trawie. Postanowiłam tym razem nie skończyć na wianku, czas zabrać stokrotki do kuchni!
Dzisiaj, jak już się wyspałam po podróży postanowiłam wykorzystać zdobyte wczoraj zielone łupy. Zrobiłam pierogi ze szpinakiem i portulaką z olejem konopnym oraz kwiatami szczypiorku, ale o tym, jak Sis prześle zdjęcia.
Najbliższy tydzień zapowiada się pracowicie, w sobotę (22) jest Festiwal Slow w Parku Chorzowskim, na którym wraz z Koperą będę kroiła warzywa i opowiadała o Katowickiej Kooperatywie Spożywczej, a w niedzielę (23) na Festiwalu Najedzeni Fest w Krakowie będę prowadziła warsztaty -letnie warzywa w sosie- o tym, jak w ciekawy sposób przygotować kolorowe i zaskakujące połączenia na talerzu. Do zobaczenia!
Pst. dwapotwory wykonały kawał dobrej roboty przy nowym logo. Ja jestem ZACHWYCONA, a Wy?
Conchigliette z pesto bazyliowym, stokrotkami i młodą rukolą.
makaron ugotowany dwie minuty przed czasem na opakowaniu / ogromny pęczek bazylii
(ja miałam chyba jakąś nadzwyczajną) /garść orzechów laskowych podprażonych w piekarniku
(można ściągnąć łatwo skórkę no i są smaczniejsze) / kilka długo moczonych nerkowców
(akurat w tle robiłam serek, to podkradłam) / dobra oliwa, sól, pieprz / garść młodej rukoli
/ kilka gałązek tymianku / dużo stokrotek!
Nie wiem czy to dzięki księdze od siostry czy grzebaniu w ziemi i odwiecznemu: co ja tu posadziłam?
- grunt, że zielone i rośnie, postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę o ziołach, sałatach i innych trawach. Zapisałam się na kulinarne warsztaty z Krzysztofem Rabkiem, który w swojej kuchni duży nacisk kładzie na sezonowość, używa wielu, zapominanych często ziół, kwiatów. Nie żałuję długiej i nużącej podróży przez całą Polskę, warsztaty "Warzywa... Kreatywne podejście do warzyw i zaprezentowanie ich w innym świetle, nie jako dodatek, ale jako główny składnik dania..." uznaję za udane.
Spotkanie zaczęliśmy od pozrywania w ogrodzie restauracji SPOT kilku składników do naszych dań: kwiaty bzu, krwawnik pospolity, szczawik zajęczy. Sześcioosobowa grupa szybko podzieliła się zadaniami, wybierając z menu najlepsze dla siebie dania do przygotowania. Ja wybrałam tatar z pomidorów malinowych z palonym bakłażanem.
![]() |
| zdjęcie Anna Urbańska |
Przepis autorstwa Krzysztofa Rabka:
4 pomidory malinowe / olej lniany-oliwa z oliwek / sól maldon
/ tymianek / 2 bakłażany / gwiazdnica, kwiaty bzu
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, przekroić na cztery części, delikatnie usunąć środek (będzie potrzebny przy wykończeniu dania), ułożyć na blaszkę, skropić oliwą i posypać solą i świeżym tymiankiem / wstawić do rozgrzanego do 130 stopni piekarnika i piec aż woda wyparuje // w międzyczasie bakłażana opalić nad ogniem do uzyskania mocnego koloru, obrać ze skóry i zmiksować z olejem // pomidory przesiekać i doprawić do smaku // na talerzu ułożyć tatar z pomidora, na górę purée z bakłażana, gwiazdnicę i kwiaty bzu
W bardzo przyjemnej atmosferze, przy dobrym francuskim białym winie w ciągu kilku godzin stworzyliśmy kalarepę z estragonem i młodym porem, młodą marchewkę z nasturcją i kaszą pęczak, ziemniaki z młodą kapustą i kwiatami szczypiorku, seler z suszonym żółtkiem i gwiazdnicą oraz truskawki z maślanką i szczawikiem zajęczym. Bardzo mi się podobało, że Krzysztof inspirował mnie do alternatywy dla zwierzęcych składników, tam, gdzie w przepisie było siekane mięso zrobiłam siekankę z łodyg portulaki, zamiast emulsji z kaszanki zrobiłam pyszną mieszankę z liści musztardowca. Było bardzo wesoło, długo rozmawialiśmy i chyba zostaliśmy nadprogramowo, wyjadając pyszne ekologiczne truskawki. A purée
z bakłażana pewnie nie raz zagości u mnie, bo jest proste i pyszne.
| Mieliśmy do dyspozycji od "Moni-Ekoflora" mieszankę sałatową: musztardowiec, mizuna, komatsuna, rzodkiewka liściowa, tatsoi, pak choi, mibuna, kapusta liściowa. Wszystkie świeże i pyszne! |
| Moje ulubione kwiaty szczypiorku, portulaka i gwiazdnica oraz koperek z kopru włoskiego. |
Na zakończenie szybkie zdjęcie z mistrzem całego zamieszania
Najbliższy tydzień zapowiada się pracowicie, w sobotę (22) jest Festiwal Slow w Parku Chorzowskim, na którym wraz z Koperą będę kroiła warzywa i opowiadała o Katowickiej Kooperatywie Spożywczej, a w niedzielę (23) na Festiwalu Najedzeni Fest w Krakowie będę prowadziła warsztaty -letnie warzywa w sosie- o tym, jak w ciekawy sposób przygotować kolorowe i zaskakujące połączenia na talerzu. Do zobaczenia!



Wspaniała relacja, wspaniałe warsztaty! Zazdroszczę i bardzo żałuję, że nie udało mi się dojechać!
OdpowiedzUsuńGenialne logo! Pogratulować rzeczonym potworom! :)
OdpowiedzUsuń